piątek, 31 marca 2017

Figurkowy Karnawał Blogowy - edycja XXXI: Biały Kruk

Inicjatywa: Figurkowy Karnawał Blogowy
Gospodarz: Grish, blog Fat Lazy Painter
Temat: Biały Kruk
Tematy poprzednich edycji: blog Dance Macabre
Autor inicjatywy: Inkub, blog Wojna w miniaturze




Wiele lat temu był sobie młody chłopak zafascynowany fantastyką wszelaką, a zwłaszcza grami RPG, które poznał dzięki nieocenionemu Jackowi Ciesielskiemu i jego artykułom w magazynie Razem. Pewnego razu chłopak ten udał się na wyprawę do mitycznej Warszawy, celem odwiedzenia legendarnej Księgarni u Izy, gdzie po raz pierwszy zobaczył na żywo figurki. Nie były to bynajmniej modele Warhammera, których wówczas jeszcze w księgarni nie było, lecz odlewane w Polsce kopie niemieckiej (?) serii Metal Magic. Figurki dystrybuował MAG, wydawca czasopisma Magia i Miecz i wielu gier fabularnych, z niesamowitym Warhammerem na czele (jeszcze nie wówczas). Poniżej na zdjęciu z okładki trzeciego numeru MiM możecie zobaczyć przykładowe modele z tej serii.


Krótkie wspomnienie na ich temat możecie przeczytać też na blog Michała z Black Grom Studio. Chciałem zakupić sobie niemal wszystkie modele (no dobra, jakiś tam kupiec czy wiedźma zupełnie do mnie nie trafiały) niestety skromne kieszonkowe pozwalało tylko na ograniczone zakupu, a ja na przestrzeni kilku miesięcy stałem się posiadaczem sześciu goblinów, czterech krasnoludów i kilku innych miniatur - wśród nich był m.in. krasnolud w płaszczu, berecie i z krótkim mieczem. Nie wydawał mi się wówczas specjalnie interesujący, ot standardowe +5 do atrakcyjności za bycie krasnoludem. Figurki pomaziałem zakupionymi w modelarskim Humbrolami i trzymałem w specjalnym drewnianym pudełeczku. Kilka miesięcy (?) później w Księgarni u Izy były już w sprzedaży figurki Warhammera, a ja dopiero po 2 godzinach zorientowałem się, że stoję jak ciele z otwartą gębą. Te figurki były niesamowite, większe, dokładniejsze i ... drogie.  Nic to, zacisnąłem pasa, pooszczędzałem, pozbierałem przy okazji rodzinnych wizyt co moje i w końcu stałem się posiadaczem podstawki do 4 edycji WFB. Figurki Metal Magic odłożyłem gdzieś na bok i po prostu o nich zapomniałem, wydawały mi się ubogim i gorszym rodzeństwem tych Warhammerowych. Gobliny jakieś takie maciupeńkie, ogre malutki, krasnoludy niedokładnie odlane i takie inne (gorsze) niż cudowne metale z 4 edycji. Ot, młody człowiek był i głupi.

Po wielu, wielu latach poszukując informacji o figurkach do starych edycji Warhammera dotarło do mnie, że przecież sporo tych wyszukanych wzorów jest mi znanych - tak te małe gobliny okazały się być cudownymi wzorami autorstwa Boba Olleya, które osiągają obecnie jakieś chore ceny na Ebay: 


Podobnie było rzecz jasna z krasnoludami, a ten niedoceniony podówczas krasnolud okazał się kopią miniaturki wydanej w 1985 roku w zestawie: BC1 Adventurer Starter Set (stealthy dwarf thief)


Nawiasem mówiąc miałem też tego kleryka. No właśnie, miałem jest tu słowem kluczowym. Niestety - teraz możecie ciskać we mnie jajami i zgniłymi warzywami - niemal wszystkie moje figurki z serii Metal Magic zaginęły, za wyjątkiem kilku goblinów, o których pisałem tutaj w tym  wpisie, także rzeczony krasnolud.


Od czego jest jednak internet i Ebay? Poszukiwania nie trwały długo, z pewnością znacznie krócej niż zdziwienie jakie ceny osiągają stare modele Citadel, a mnie udało się nabyć krasnoludzkiego złodzieja rocznik 1985. Mój osobisty Biały Kruk:



Właśnie siedzę i go maluj, ponieważ jednak nie wyrobię się przed 12:00 (moja praktyka malarska jest antytezą filozofii Maniexa i mógłbym ją opisać w skrócie jako: "jeśli coś może wyglądać dobrze w 2 godziny i bardzo dobrze w 4 to czemu nie poświęcić 6, żeby zobaczyć co z tego wyjdzie" :) w tym wpisie tylko WIP:


Pierwowzór miał właśnie białą brodę i czerwony płaszcz - te elementy chciałem zachować w nowej wersji. Został mi plecak i kilka niuansów oraz cała podstawka. Całość dam może jutro lub pojutrze:)








10 komentarzy:

  1. Ho ho! Złodziejaszek bardziej niż zachęcająco wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje, że spełni oczekiwania - niestety MAS mi się spóźnia z podstawkami.

      Usuń
  2. Oto Mikołaj, który ZABIERA prezenty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to dziwne, ale dopiero po pomalowaniu zdałem sobie sprawę kogo przypomina :)

      Usuń
  3. Nie wiedziałem, że to krasnolud wpada przez komin w święta:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten by pewnie zapchał komin badziuchem :)

      Usuń
  4. Ooo, jak mogłem przeoczyć! Pierwsze widzę. Świetna figurka :D Spieszę oglądać dokończoną!

    OdpowiedzUsuń