wtorek, 1 marca 2016

Starocie z gabloty - Krasnoludy (Old Dwarfs)

Dzisiaj kolejna porcja zdjęć po wizycie w rodzinnym domu. Niestety trochę się rozczarowałem, ponieważ nie mam wielu modeli, co do których miałem pewność posiadania, zaś sporo z tych które zapamiętałem jako ukończone okazało się być projektami nieukończonymi w 100%. Wrzucam tylko pomalowane modele i tylko metale. Stare plastiki są po prostu brzydkie i kolekcjonersko zupełnie nieinteresujące. Nic to jedziemy, na początek kowadło:



jakiś tam projekt sztandaru, drugiego nie ma i chyba rzeczywiste nigdy nie było.


Do dziś pamiętam, jak masakrycznie długo malowałem tego delikwenta: 


Maszynki:






Strzelcy. Mieszanka Maraudera oraz miniatur z Black Tree Design (swoją drogą całkiem dobre)






Chłopaki od Bugmana, niestety okazało się, ze nie mam samego wodza. Byłem pewien, że posiadam :/


Longbeards - u mnie, z uwagi na mała liczebność, robili za clansmenów:


Hammerers - czwórka starszych wzorów. Moje pierwsze pomalowane Citadelkami krasnoludy, konkretnie ten pierwszy z prawej. Było to około 19 lat temu, eh starość :)


Cała dziesiątka. Nowsze wzory byłyby nawet fajne, gdyby nie identyczna postawa - armia klonów:


Górnicy, ponownie mieszanka z przewagą BTD. Swoją drogą te wzory bardziej mi się podobają niż odpowiedniki Citadela, głównie z uwagi na latarenki zamiast świeczek i bardzo fajne dwuręczne oskardy. Poza tym mają bardziej zróżnicowane pozy:




Jakiś pojedynczy piechur, nieciekawe malowanie, ale fajny wzór:


Trzech clansmenów z dwurakami:


Kusznicy. W całości Black Tree Design. Mam też komplet Marauderowych, ale nie pomalowani więc się nie liczy:



"Zajebójcy" trolli ze swoim wodzem na czele :) Ze sztandaru świadomie zrezygnowałem, nie byłem wówczas fanem tyczek noszonych na modłę japońską:







Pierwszy z prawej ma takie drobne tatuaże na twarzy, że aż mi szczęka opadła - teraz bym nie dał rady tak "wydziergać". Niestety zapomniałem o zbliżeniu: 


Pierwszy z lewej krasnolud to figurka z czasów "przed - warhammerowych", malowany jeszcze humbrolami, z modelinową podstawką.  Nie jest to oryginalny model, ale Polska podróbka - jak ktoś pamięta to te modele były reklamowane bodajże w pierwszym numerze czasopisma Magia i Miecz. Praca pewnie sprzed jakichś 23 lat (czyli nominalnie to jest mój najstarszy krasnolud): 


 Swego czasu moja duma i główny wymiatacz armii:




Ironbreakers - fatalne złoto, to był chyba okres porażki jeśli chodzi o ten kolor z Citadela. Kusi mnie aby to dobrze "złoszować" i pojechać metalikami raz jeszcze. Nowsze (6ed?) modele słabawe, ale jest kilka starszych i godnych uwagi:




Burlock Damminson i jakiś czempion od BTD. Burlock oczywiście bez "zadniej" tyczki  :)



Na koniec jakiś latający "kalesoniarz" się trafił. Bardzo fajny i szczegółowy model, fruwał u mnie za wsparcie magiczne (wiem, wiem elf u kraśków ;-):








1. Dorobienie sztandarów,
2. Dorobienie tarcz,
3. Poprawka Ironbreakersów,
4. Jakiś lifting/dokończenie podstawek
5. i jest zacna armia. Taki plan na emeryturkę :)

6. Mogłem brać FKB, bałem się, że nie będę miał do końca tygodnia czasu na wpis a okazało się, że tragedii nie ma.   






12 komentarzy:

  1. Fajne modele w tej jedynie słusznej stylistyce. Palce lizać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ah, te czasy zielonych podstawek. Dziś to abstrakcja :)

      Usuń
  2. Cudowne modele! Cudowna klasyczna kolekcja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. NA starość będzie na czym oko zawiesić :)

      Usuń
  3. Starodawni ironbreakerzy - klasa:) Szóstoedycyjni wyglądają przy nich jak ubodzy kuzyni. Zazdroszczę, tym bardziej, że mój oddziałek składa się tylko z tych ubogich... Świetnie pomalowany Runelord i Ungrim Ironfist.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pełna zgoda - te stare modele mają klasę. Z 6ed mam też ten problem, że ponownie jest to jedna postawa i kosmetyczne zmiany typu topór/młot/inny topór.

      Usuń
  4. Świetna kolekcja. Jak ją dokończysz malować, zrobisz lifting, bo twój skill poszedł do góry, no i poprawisz podstawki to będzie cudo.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniała kolekcja! Patrząc na datowanie - chyba zaczynaliśmy w podobnym czasie. Nie zgadzam się tylko co do plastików - baryły są super! :D A podstawek bym nie zmieniał - są cudownie oldskulowe - jedyne czego brak to zielona mata do gry :-) Bierz następny FKB! Jestem ciekaw co wymyślisz :-) Co do Bugmana, można go dorwać na allegro od czasu do czasu za w miarę rozsądne piniendze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bugmana muszę uzupełnić 9i zielona matę ;-). Baryły mają klimat, ja bardziej marudzę wbrew pozorom na ten późniejsze plastiki. Co do FKB to mam taki zamiar i postaram się wymyślić coś inspirującego :)

      Usuń